niedziela, 5 stycznia 2014

Z pamiętnika czytelnika VOGUE'A

Zdrowy tryb życia z pewnością się opłaca- zyskuje na tym każdy element naszego ciała, skóra, dłonie, paznokcie, ale znalezienie w sobie motywacji to już zupełnie odrębna sprawa. Modelki takie jak Rosie Huntington-Whitley, Gisele Bundchen czy Miranda Kerr zachwalają korzyści zdrowego trybu życia i jedzenia. Wystarczy spojrzeć na tę promienną cerę, wyraziste rysy twarzy dzięki którym królują na światowych wybiegach i błyszczą na czerwonym dywanie. [Prawie] wszyscy ich kochamy, więc z  pewnością laski wiedzą o czym mówią.


Czy Aniołki Victoria's skrywają jakieś tajemnice i sekrety na to by wyglądać pięknie i błyszczeć każdego dnia? Od regularnej drzemki po witaminową bombę zawartą w owocach, podobno Dautzen Kroes' kocha wszystko co organiczne. Zajrzyjmy do jadłospisów Aniołków. 

Miranda Kerr 


"Staram się trzymać mojej diety organicznej i pić dużo wody alkalicznej. Lubię utrzymywać zdrowie i aktywność. Uprawiam gimnastykę od dzieciństwa  oraz praktykuję od lat jogę - już od ok 12-13 lat. Lubię pracować nad moim ciałem i bardzo o nie dbam.  Dodam, że woda alkaliczna jest dla zwykłego śmiertelnika raczej niedostępna, no chyba, że chcemy zainwestować w specjalny jonizator - od 3000 do 10000 tysięcy. Wtedy możemy stać sie posiadaczem specjalnej wody odkwaszającej organizm. Działa na wymienne filterki i ma cudowne właściwości, usuwa toksyczne substancje z organizmu, spowalnia procesy starzenia, jest źródłem mnóstwa minerałów... Dla reszty świata polecana woda z cytryną, tez podobno dobra.

Rosie Huntington-Whiteley

"Nie jestem na żadnej rygorystycznej diecie, po prostu lubię proste rzeczy. Dorastałam na farmie, więc jeśli planuję mały detox czy chcę się pozbyć się kilku centymetrów, po prostu rezygnuję z węglowodanów i cukrów rafinowanych. To nic specjalnego. Nie mam żadnej ekstremalnej rady na dobre odżywanie. Kiedy wróciłam do domu w Devon kilka miesięcy temu i spacerowałam po rodzinnym supermarkecie, zachwyciła mnie prostota produktów". Brawo Rosie, błyskotliwe spostrzeżenie. Owocowe serki i jogurty choć wydają się nam zdrowe tak naprawdę są pełne konserwantów i spulchniaczy, a to nie wpływa dobrze na nasz organizm. Zamiast zaspokajać głód tylko go pobudzają. 




Frida Gustavsson

"Mam obsesję na punkcie jogi i pilatesu. Ponadto ponieważ mieszkam w Szwecji bogatej w owoce morza staram się gotować dużo ryb i warzyw, najlepiej pieczonych." Zdaniem modelki także pyszne jest puree z kalafiora. Ufam na słowo. 









Freja Beha Erichsen


"W ciągu ostatnich miesięcy doceniłam moc drzemki! Wszędzie gdzie jestem i to jest klucz do mojego zdrowia. Zdrowe odżywianie się także jest dla mnie ważne, szczególnie owoce - to prawdziwa bomba witaminowa.  Picie dużej ilości wody ma zbawienną moc dla skóry. Także przestałam palić". Plus za rzucenie palenie. Owoce, które je Freja  z pewnością są zdrowe. Moje z biedronki już chyba mniej, chociaż trochę oprysku jeszcze nikomu nie zaszkodziło. 

Natalia Vodianova

"Jedyną dieta jaką kiedykolwiek stosowałam to ta dostosowana do mojej grupy krwi- byłam na niej przez 5 lat". Na festiwalu Vogue w 2012 roku Vodianowa powiedziała: Duże kontrakty idą do dziewczyn które są „healthy”, tylko one mogą mieć ten niepowtarzalny błysk w oku, którego nie sposób udawać" 

Erin Heatherton

„Zaczynam dzień od olejku kokosowego, który jest świetny na trawienie i dostarcza dużej ilości energii. Skupiam się na zdrowej żywności, nie ma nic lepszego od arbuz latem! " Musze także mieć pewność, że śpię wystarczająco długo i piję dużą ilość woda. Trzymam się z daleka od słodkich napojów gazowanych. Lubię się skupiać na zdrowym jedzeniu bo dzięki temu czuję się piękna”. 

Gisele Bundchen

"Nie boję się ciężkiej pracy, cokolwiek to jest." Bundchen powiedziała o swojej diecie i rygorystycznych ćwiczeniach. Do takiego trybu życia stara się zachęcić także swoje dzieci. Podobno,  gdy jej syn Benjamin zjada brokuły, uważa, że to deser! 





Codie Young

„Sądzę, że bardzo ważne jest by jeść dużo warzyw i owoców. Jestem prawdziwym fanem owoców! Oraz... długiego snu”. Jeśli chodzi o trud ćwiczeń to raczej jej to nie dotyczy. „Całe szczęście, że jestem wielką zwolenniczka spacerów. Chodzę pieszo paryskimi ulicami kiedy tylko mogę, lubię także biegać”. No i jak każda z wyżej wymienionych cudów świata praktykuje jogę. 






Irina Shayk

"Piję dużo wody, ale nie ze względu na dietę. Ludzie często mają o modelkach tą opinię, że nie jedzą - przestają tak mysleć dopiero wtedy kiedy zobaczą mnie w restauracji. Jem lody i ciasta, wszystko to jest kwestia równowagi. Jeśli jem cos takiego, czuję się o wiele lepiej". Wszyscy wiemy, że nic nie poprawia lepiej humoru niż coś słodkiego;) 


 


Behati Prinsoloo

„Idę do Whole Foods i robię zapasy zdrowej żywności, dlatego mam coś zdrowego zawsze ze sobą. Mój sposób na przekąskę to teraz chipsy z jarmużu”. Pierwsze słyszę, ale jakaś alternatywa to jest. Złapałam przepis, podobno pyszne. Ktoś się skusi?
http://time4cooking.com/chipsy-z-jarmuzu/

Behati Prinsloo


Nic odkrywczego to onie nie wymyśliły. Chociaż może kiedyś w ramach eksperymentu kulinarnego porwę się na chipsy z jarmużu, ale jak narazie to lecę do Kaufa po mega zdrowego kurczaka faszerowanego arszenikiem, tylenolem czy innym benadrylem, żebym miała na jutrzejszy sudencko-organiczny obiad. pozdro

poniedziałek, 25 marca 2013

W stylu lat 60

Op-artowskie wzory, idealne proporcje lalki i kolory skradzione z pudełka kredek Crayola na nowo powracają do magicznego labiryntu mody. Prosty fason kontra wyrazista grafika. Pół dekady poźniej lata 60te wciąż urzekają. 

Dlaczego? Wystarczy zapytać Marca Jacobsa, który w tym sezonie przywołuje nieśmiertelnego ducha Edie Sedwick. Któż nie oprze się urokowi muzy Andy'ego Warhola? Tworząc kreacje skutecznie żongluje wizerunkiem niezapomnianej ikony, ucieleśnienia beztroski  i swobody.
Warstwy futer, leopardzie wzory, pasiaste t-shirty (imitujące sukienki).




Przesadnym makijażem oczu i sztucznymi rzęsami lawiruje na granicy elegancji.

Lata  60 inspirują także innych kreatorów, jak chociażby Christopher'a Kane'a, który w swojej ostatniej kolekcji dla Versus łączy wzory tworząc symetryczny deseń. Całość zestawiona trochę na zasadzie dysonansu zyskuje niepowtarzalne współbrzmienie.




W kolekcji Moschino Chean&Chic styl hippie króluje z radosnym optymizmem. Ogromne multikolorowe znaki, maxi sukienki oraz torebki w soczystych barwach i "kształtach" owoców. 



Jeszcze inną wariację lat 60tych przedstawia Miuccia Prada. Do kolekcji dyskretnie przemyca marimekkowskie, kwiatowe wzory  nakładając je na surową czerń foremnych spódnic. Niepowtarzalny look zwieńczony zostaje elegancją okularów z grubymi oprawkami.



Krótkie spodniczki, chłopięce fryzury, kolorowe wzory będące przejawem rewolucji młodego powojennego pokolenia odkrywane są przez wielkich kreatorów na nowo. Projektanci potrafią korzystać ze sprawdzonych przepisów. Ten na wyrafinowany szyk? Nutka prowokacji, odrobina kokieterii oraz szczypta elegancji - zapraszam do degustacji.

środa, 13 marca 2013

Szach-Mat


Dzisiejsze pokazy mody to wielkie show, organizowane z przepychem, przypominające sztukę teatralną z mnóstwem efektów specjalnych. Inspirując się konceptualnym artystą Damierem Burenem,
 Marc Jacobs stworzył niesamowite widowisko zamykając nas w sześciennym pudełku.


Zamiast tradycyjnego wybiegu wielka szachownica i ruchome schody. 
Powrót do lat 60' i wizerunku grzecznej dziewczynki z satynową kokardką na boku.

Efektowny  minimalizm formy kontra fluorescencyjne kolory. Modelki w duetach, niczym posągowe lalki poruszały się po kwadratowej planszy. Regularne linie, prostota, czystość i przejrzyste barwy sygnowane marką Vuitton niczym feniks z popiołu odradzają się w tym sezonie.  



U Aquiliano Rimondi szachownica została obrócona dając teatralny  efekt dwukolorowych, harlequin'owych sukienek.


Olivier Rousteing w kolekcji dla domu mody Balmain przywraca do łask lata 80' -szachowe desenie, pepitka i kratka zdobią głęboko wycięte komninezony i marynarki z poszerzanymi ramionami.





 "Checker trend" szybko podbił serca gwiazd Hollywood takich jak Jessica Alba, Kristen Stewart czy Kerry Washington, które odważnie lansują go na czerwonym dywanie.





poniedziałek, 11 marca 2013

Niepokorne lata 90'

Wyblakłe wzory kwiatowe, "śliskie" sukienki i wszechobecna krata zwiastują wielki powrót grunge'u lat 90.  Czerpiąc inspiracje z  punku i stylu "klasy robotniczej" grunge jest tendencją krążącą w modzie od wczesnych lat 90. Na powierzchnie wydostał się już w latach 80 jako odpowiedź na trudności finansowe i kontrę wobec kapitalizmu w wersji muzyki rockowej. 

Urodzony w Seattle styl spopularyzowany został przez ikony, tj. gwiazdę Nirvany -Kurta Cobaina ( wyrażającego swój "torturowany" przez sławę styl w swetrach jedzonych przez mole, trampkach Chuck'a Taylor'a oraz przetartych dżinsy) oraz Eddie'go Vedder'a z Pearl Jam'u (łączącego oversize'owe koszule w kratę z militarnymi combat boots). 
W wersji damskiej kontrkultury grzeszy Courtney Love, wokalistka Hole i żona Cobaina. Sukienki w stylu baby-doll, rozmazany eyeliner i czerwona szminka stanowią jej charakterystyczny wizerunek wypalonego piękna. W nowej fali lat 90-tych anty-fashion staje się głownym nurtem i pokolenie X przejmuje władzę.

Jako pierwszy ten rodzący się trend w 1993 dostrzega Marc Jacobs i w kolekcji dla domu mody Perry Ellis, której nadaje wręcz dekadenckie brzmienie. Debiut projektanta -flanelowe koszule bez rękawów czy termiczne topy tkane z kaszmiru przynoszą mu wielki sukces na salonach.
Jednak mimo wygranej CFDA Womenswear Designer of the Year Award kolekcja nie sprzedawała się dobrze.Co ciekawe jej fragmenty wysłane do króla i królowej grunge'u Cobaina i Love zostały przez nich spalone.W wywiadzie 2010 roku dla Love tłumaczyła tę ognistą sytuację słowami
               "We were punkers, we didn't like that things"

Następuje redefinicja pojęcia luksusu. Trzy główne marki oraz lumpeksowy look nie był wtedy kluczem do finansowego sukcesu projektantów.

Jednak w tym sezonie wielcy kreatorzy tacy jak Dries Van Noten, Phillip Lim oraz Henry Holland zamierzają zarobić miliony na nieco bardziej schludnej reinterpretacji lat 90'. To zestawienie luksusu i prostoty, zatarcie granic między męskim i żeńskim, konstrukcji  i dekonstrukcji. Artystyczny, niemalże niechlujny bałagan zostaje przez projektantów pięknie wyszlifowany niczym diament.

Zdecydowany mistrz gatunku, Dries Van Noten podkręcił swoja wersję lat 90-tych umieszczając szkocką kratę na tafcie, organzie i muślinie.
Nie można przeoczyć także oversize'owych koszul z guzikami przy kołnierzyku oraz owalnych okularów, przypominających te które nosił sam Cobain. 


Rochas kontynuuję motyw glam grunge prezentując niezwykle seksowną wersję błyszczących,vintage'owych sukien.



 Henry Holland natomiast ostrzy delikatne koronki i obszycia wyrazistymi  znacznie głębszymi i intensywniejszymi odcieniami.


Philip Lim mocnymi sandałami akcentuje flanelową koszulę zawiniętą niedbale wokół talii.



Delikatna odmiana grunge'u -Giles


Grunge we wszystkich swoich modyfikacjach jest oznaką pewnej alienacji społecznej w której zawsze gdzieś wyczuwalny jest nieśmiertelny duch Kurta Cobaina.

w tonacji khaki -Max Mara

piątek, 8 marca 2013

Podwodne królestwo Seapunk'u

Seapunk jest produktem jednego  z najsilniejszych skrzyżowań jakie obserwujemy od dłuższego czasu. Miks bajecznej Małej Syrenki Ariel i odrobiny grafiki komputerowej lat 90. Inspirowany morzem trend jest zdecydowanie czymś nowym.

Kiedy baseny, abstrakcyjne fale i wodne nadruki stanowią bazę inspiracji, fotograficzne nadruki ,soczyste, wręcz nienaturalne odcienie i hip hopowe stylizacje są znakomitym dopełnieniem.

Seapunk jako trend został zainicjowany przez Alexandra McQueen'a w Plato Atlantis wiosną 2010 r. Sunące po wybiegu modelki wręcz zatopione w sukienkach przypominały nieziemskie stworzenia z głębi oceanu. Warto przypomnieć iż był to pierwszy pokaz mody transmitowany na żywo przez SHOWstudio.




W tym sezonie u Proenzy Schouler seapunk zaczyna oddychać nowym życiem. Królują wielowarstwowe sukienki i kurtki zadrukowane tumblrowymi obrazkami. Kolekcję promowała cyfrowa kampania inspirowana Second Life'ową grafiką .



Z kolei  Giorgio Armani prezentuje nam "Kalejdoskop", będący fuzją granatu i turkusu, połyskujących niezwykle bogatą ferią morskich barw.



Uprzywilejowane miejsce w wodnym królestwie należy do Monique Lhuillier’s. Jej jasne błękity i delikatne zielenie idealnie komponują się z elegancją i szykiem sukien będących marką projektantki.

Michael Kors prezentuje trend bardziej klasycznie, nadając barwom zarówno spokojny jak i energetyczny ton.


 


Ja osobiście zakochałam się w metalicznym trenczu Burberry<3 

czwartek, 7 marca 2013

Here comes the sun:)


Czas pożegnać się z grubymi warstwami ubrań.
Wełniane swetry, kurtki i rękawiczki schować głęboko w szafie. Żegnamy zimę która ustępuje tronu ciepłemu powiewowi wiosennej lekkości i świeżości!

Wiosna 2013 niczym dobra wróżka obdarza nas ogromem modowych dobrodziejstw. Niezwykle hojna gama kolorystyczna, Jest wędrówką przez kontrkulturę a zarazem eleganckie,wysublimowane i proste formy. Kreatywni projektanci zapraszają nas na podróż w czasie. Marc Jacobs odkrywa namiętne uczucie do wzorca kultury lat 60 Edie Segwick a Dries Van Noten i Phillip Lim's składają hołd grungeowi lat 90. 

Ale nie tylko historia i przeglad epok jest źródłem inwencji dla twórczej wyobraźni artystów. Pełnymi garściami czerpią z niezwykłośći kultur odległych zakątków świata. Fascynacja Japonią i azjatyckie motywy inspirują Pradę, Etro i Haider'a Ackermanna).Włochy- sandały gladiatorki powracaja ze zdwojoną siłą i w nowej wersji, obowiązkowo do kolan (Proenza Schouler i Altuzarra).Plażowe nadruki rodem z zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych królują u Victoria's Secret. A podwodny świat, tzw seapunk zachwyca mocą kolorów rafy kolarowej oraz głębią oceanu. Jasne i soczyste przejścia tonalne -obecne są zarówno na ubraniach jak i na włosach. Moda nie zna ograniczeń.

 Podróżując po ciele moda odkrywa nowe strefy erogenne, odsłania brzuch i talię (cięte topy u JW Anderson'a i Michael'a Kors'a), ramiona (nagie u Chanel i Gucci) oraz nogi (nieśmiertelne krótkie szorty) -oto gorące trendy nadchodzącego sezonu.

I moja mała rada -zanim zostaniemy zasypani deszczem modowych meteorytów, pamiętajmy żeby wybrać jeden, najodpowiedniejszy dla siebie i trzymać się go. Liczy się styl, a nie chwilowy trend. Inspiracja a nie kopiowanie. I pomimo, iż duch Kurta Cobaina wzywa nas do zamiłowania kraty i rocka nie podążajmy ślepo za jego głosem .Oto przegląd najgorętszych trendów z wybiegów: Keep calm and choose:)